logo Twitter wybieram Cię! | Pan Puchacz | Technologia, Muzyka & Publicystyka

Twitter wybieram Cię!


O tym jak przelała się szala goryczy i porzuciłem zgniliznę mojego facebooka i przeniosłem się do niebieskich ptaszorów prawie na dobre, o tym, dlaczego prawie też powiem. Więc stay focused!

Założyłem Twittera w maju ubiegłego roku. Wtedy jeszcze tego nie czułem, poza tym mało moich znajomych było na TT, przez co nie widziałem jeszcze sensu zagłębiania się w ten temat. Do czasu.

Najważniejszą rzeczą dla mnie w mediach społecznościowych jest kontrola mojego feed'a (czyli tego co mi się wyświetla). Facebook przez ostatni rok wprowadził tonę udziwnień. Serio TONĘ. Kiedyś przecież nie było tak, że wyświetla mi się co znajomy zalajkuje gdzieś w internetach. Faktycznie robi tak, kiedy nie ma innych aktywności do wyrzucenia. 

W moim przypadku to jest zabójcze. Pamiętam jak spędziłem około godziny jak przestawałem obserwować mniej rozgarniętych bobków, którzy spamowali swoimi gierkami. Po prostu chciałem sprzątnąć sobie z przed oczu bezsensowne informacje, które w ogóle mnie nie obchodzą. Zamiast totalnej czystki dostałem jeszcze większą porcję szlamu. 

Poczułem się na maksa sfrustrowany i stwierdziłem, że przecież jest ten Twitter. Czystość feed'a zachowana prawie w 100%  Co za wspaniałość. Jeszcze jedną wspaniałą rzeczą jest otwartość. Możesz napisać do kogo chcesz. Nawet do Obamy. Kit, że pewnie nie odpowie, ale napisałeś? napisałeś. 

Reasumując. 
Jeśli blog dostanie social mediowe konto to na 100% będzie to Twitter.
A Ty? 
Z jakiego serwisu korzystasz? 
Albo nie. Nie odpowiadaj. 
Wiem, że to nie ten, o który jest w tytule.

Share on Google Plus

About Pan Puchacz

Fanatyk wszystkiego co myśli binarnie. Nałogowy słuchacz muzyki, któy musi dzielić się prawie wszystkim co mu wpadnie do głowy

    Blogger Comment
    Facebook Comment