logo Smartfon od Marshalla | Pan Puchacz | Technologia, Muzyka & Publicystyka

Smartfon od Marshalla


Marshall to firma znana głównie za sprawą wspaniałych wzmacniaczy, które zaskarbiły sobie szacunek największych gitarzystów na świecie. Ostatnimi czasy zaczęli zaczęli stopniowo rozszerzać swoją działalność o inne około muzyczne bajery takie jak efekty gitarowe czy słuchawki z niezłym skutkiem. Firma postanowiła zrobić kolejny krok na przód i stworzyć telefon dla prawdziwych muzycznych freaków. 


Tak powstał Marshall London telefon dla prawdziwych audiofili. No dobra może nie, bo prawdziwi audiofile w życiu muzyki z telefonu słuchać nie będą, ale może się zaciekawią tematem. 

Dobra, co takiego ma Marshall, że jest telefonem do słuchania muzyki? 

Po pierwsze zaawansowana karta dźwiękowa Wolfson WM828, która ma zapewnić doznania dźwiękowe na poziomie. Wiele wskazuje na to, że Londyn będzie pierwszym telefonem na którym TIDAL ma prawo działać tak jak powinien. 

Po drugie dwa wyjścia słuchawkowe. Szalone? Może. Ale dwa wyjścia umożliwią używanie go w bardziej profesjonalny sposób np w miksowaniu utworów, albo nagrywaniu. Przez "profesjonalny" rozumiem ludzi zainteresowanych chociażby w najmniejszym stopniu tworzeniem muzyki.

Po trzecie potężna aplikacja do odtwarzania is streamowania muzyki. Można połączyć ją ze Spotify, Soundcloud lub Mixcloud. Do tego dobry equalizer. Wszystko na miejscu. Player można włączyć dzięki dedykowanemu przyciskowi "M button" na górnej krawędzi.

Last but not least: Dwa głośniki z przodu. Na górze oraz na dole. Miejmy nadzieję, że żaden dres nie dostanie go w swoje łapy, bo dręczenie ludzi w autobusach może wejść na niebezpiecznie wyższy poziom.


Dodatkowym bajerem jest złote pokrętło do sterowania głośnością, którym po naciśnięciu możemy włączyć aparat. 

Pod względem sprzętowym (poza kartą dźwiękową) telefon jest po prostu ze średniej półki. Ale to nie jest wada, przecież jeśli ktoś sięgnie po ten telefon to nie po to żeby grać na nim w GTA prawda?

Telefon oprawiony jest w skórę, dzięki temu wygląda podobnie co kultowe wzmacniacze, a do samego smartfona dostajemy jeszcze słuchawki, a jakże - firmy Marshall.

Moja opinia co do tego cuda może się zamknąć w jednym słowie "korzystałbym".

A ty? Co o nim myślisz?



Share on Google Plus

About Pan Puchacz

Fanatyk wszystkiego co myśli binarnie. Nałogowy słuchacz muzyki, któy musi dzielić się prawie wszystkim co mu wpadnie do głowy

    Blogger Comment
    Facebook Comment